“Czarny szlak spacerowy im. Alojzego Śliwy w Olsztynie”

Ślad trasy na Strava: www.strava.com

Plik GPX do ściągnięcia: mapawarmii.pl

Trasa w granicach miasta Olsztyn: Wysoka Brama, Las Miejski, Redykajny, Gutkowo, Łupstych, Olsztyn ul. Sielska, stan na styczeń 2018.

Długość 16,9 km, suma przewyższeń 283 m, szacowany czas przejazdu 1 godz. 10 min.

 

Trasa szlaku

 

Spacerowy szlak imienia Alojzego Śliwy przebiega w całości w granicach administracyjnych miasta Olsztyna. W założeniu jest to szlak pieszy, jednak poza kilkoma schodami w parku przy Wysokiej Bramie można z powodzeniem traktować go także jako szlak rowerowy. Rozpoczyna się obok Wysokiej Bramy w Olsztynie spod której jadąc na dwóch kółkach warto ruszyć ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Nowowiejskiego. Zainteresowani obejrzeniem z bliska fragmentów murów miejskich i zamku kapituły warmińskiej mogą przejść ścieżkami Parku Podzamcze.

Przy moście na rzece Łyna, progu wodnym i budynku Browaru Warmia kieruję się w stronę historycznych wiaduktów. Na drugą stronę rzeki przejeżdżam po spacerowym mostku z którego jest najlepszy widok na „Niagarę” i zamek oraz oba wiadukty, które zaraz oglądam z drugiej strony. Wyjeżdżam spod nowego wiaduktu i skręcam w prawo na most, żeby zaraz za nim odbić na wąską ścieżkę obok ogrodzenia oczyszczalni ścieków.

This slideshow requires JavaScript.

 

Wjeżdżam do Lasu Miejskiego po nowo odrestaurowanym moście za którym rozpoczyna się podjazd wzdłuż starych ogrodzeń dawnych koszar. Las Miejski to ponad tysiąc hektarów lasu w granicach miasta przez które przebiega kilka szlaków turystycznych, biegowych i rowerowych. Znajdziecie tu także park linowy i Bike Park Wąwóz z pump-trackiem i trasę dualową do rowerowego downhilla, trasy wytyczają tu chłopaki z R Singletracks. Co jakiś czas napotkacie plansze z rozrysowaną siatką szlaków, posiadając pod ręką telefon z GPS nie powinniście się zgubić. Czarny szlak biegnie tutaj zarówno leśnymi, szerokimi drogami, jak i zbacza na dość mocno zarośnięty single track. Dojeżdżam do Mostu Smętka i odbijam w lewo zgodnie z oznakowaniem, a po chwili przekraczam na wprost ulicę Leśną uważając i na samochody i na trenujących kolarzy i biegaczy.

This slideshow requires JavaScript.

 

Jadę dalej gruntową drogą, mijam Rezerwat Redykajny i na piaszczystych rozstajach kieruję się w prawo w stronę osiedla. Po chwili wjeżdżam na polbruk ulicy Narcyzowej a następnie w lewo na ścieżkę rowerową ulicy Hozjusza. Za drukarnią i dyskontem skęcam w prawo w ulicę Żbiczą. Tu podziwiam wysiłki lokalnych architektów domów jednorodzinnych trzęsąc się wpierw po bruku, polbruku, a na koniec znów po piachu. Znów las, a w nim smutna niespodzianka. Tu też aktywnie pracują drwale i z zacięciem tną drzewostan. Zjeżdżam po zrębie w dół po zdradzieckich korzeniach i już jestem na plaży jeziora Tyrsko. Ku mojemu zdziwieniu na dość świeżym lodzie spokojnie łowi ryby kilkunastu śmiałków. Objeżdżam jezioro północną stroną, a przy zachodnim krańcu przystaję przy plaży Osady Ataman i Hotelu Manor. Tu w świeżo wyrąbanej przerębli moczy się trzech śmiałków. Jest chyba za ciepło, bo piszczą strasznie cienko…

This slideshow requires JavaScript.

 

Po krótkim podjeździe przekraczam wiaduktem linię kolejową i przez osiedlową ul. Kanarkową zjeżdżam polbrukiem w dół ostrożnie przekraczając ruchliwą ulicę Bałtycką. Kieruję się w prawo, gdzie na plaży jeziora Ukiel mijam parę płetwonurków – oni też piszczą, ale jakby radośniej. Przede mną podjazd na osiedle Gutkowo, znów ostrożne przejazdy na drugą stronę ul. Bałtyckiej. Na górze skręcam w lewo w stronę Łupstycha, to już ulica Żurawia. Za rok do jej końca będę mógł przejechać ścieżką rowerową, póki co podróż to ostrożne przebijanie się przez piaszczysty plac budowy. W Łupstychu szlak odbija w lewo, mijając stare drewniane chaty, a później przez otwartą przestrzeń pięknych wzgórz obok brzegu jeziora. Trudno w to uwierzyć, ale to wciąż ulica Żurawia, wkrótce mijam budynek z numerem 1.

This slideshow requires JavaScript.

 

To znów Olsztyn, szlak dalej biegnie jednym z najchętniej uczęszczanych singletracków wzdłuż linii brzegowej jeziora Ukiel. W ciepłych miesiącach najczęściej kończy się to kąpielą w błocie, w styczniu jest sucho i pusto. Trasa tego odcinka jest naprawdę malownicza i cieszy zarówno oczy jak i spragnionego sportowego wysiłku ducha. Ostry podjazd znany miłośnikom tej trasy i uczestnikom Mazovii jak zwykle kończy się podejściem i wtarganiem roweru na plecach. Mimo wszystko fajnie, bo coraz bliżej domu a palce u stóp bolą coraz bardziej. Dalej już tylko centrum Słoneczna Polana i oblegana przez mieszkańców ścieżka do Centrum Ukiel, wyjeżdżam przy zatoce Miłej i Wake-Parku. Szlak kończy swój bieg przy Hotelu Omega (dawnym Novotelu).

This slideshow requires JavaScript.

 

Podsumowując, czarny szlak spacerowy to bardzo ciekawa trasa krajoznawcza, biegnąca zarówno po utwardzonych miejskich ścieżkach, jak i po leśnych singlach. Warto mieć uterenowione koła, bo w lasach jest sporo piaszczystych odcinków. Dla każdego znajdziemy coś miłego, po drodze jest mnóstwo miejsc wartych poznania, kilka pięknych przystanków i możliwość odpoczynku. To trasa w sam raz, aby poznać bardziej przyrodniczą stronę Olsztyna, warta pokazania przyjaciołom spoza miasta.

 

Piotr Wyrzykowski na rowerze Marin Pine Mountain (mocno ogumiony semi fat-bike na stalowej, sztywnej ramie), 7 stycznia 2018 roku.

 

Dostępne źródła:
Opis na www.szlaki.mazury.pl (strona warmińsko-mazurskiego oddziału PTTK)
Opis na visit.olsztyn.pl

Garść informacji o miejscach na trasie szlaku:
Wysoka Brama
Zamek w Olsztynie
Wiadukty kolejowe nad Łyną
Las Miejski
Rezerwat Redykajny
Gutkowo
Łupstych

 

Więcej szlaków rowerowych na mapawarmii.pl

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *